Bez słodyczy - tak powiedziała Ewa, bez kompleksów powiedziała Maja

niedziela, sierpnia 30, 2015

Hej kochani moi drodzy, najdrożsi. Trochę Wam posłodziłam, pewnie się zastanawiacie, czy coś od Was chcę, czy może mam coś z głową, ale mylicie się - obydwa stwierdzenia są fałszywe, ponieważ przywitanie to jedynie obraz mojego dzisiejszego, promiennego nastroju. Trudno mi się dziwić, bo jestem po treningu, a tak właśnie ćwiczenia wpływają na pozytywnie nakręconych ludzi - nazwałam się tak, bo tak jest i ja tak chcę widzieć siebie. Radzę i Wam nabrać pewności siebie (jeśli jej nie macie) i wierzyć we własne postanowienia i możliwości. W życiu nie ma granic, są tylko przeszkody, które należy pokonywać, są również niedoskonałości, z którymi należy walczyć lub je akceptować. 

David Guetta - Hey Mama ft Nicki Minaj, Bebe Rexha & Afrojack


Wydaje mi się, że nigdy nie miałam problemu z poczuciem własnej wartości, zawsze czułam się jedyna w swoim rodzaju i to w sumie pomogło mi zaakceptować w całości siebie taką jaka jestem. Pomóc mógł mi fakt, że jestem jedynaczką, ale myślę, że to także zależało od siły mojego charakteru i wielokrotnego zmagania się z samą sobą choćby podczas zawodów lekkoatletycznych, w których brak wiary w siebie kładzie samoistne kłody pod nogi. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że pośród nas są osoby, które nie wierzą we własne możliwości, ale na pewno każdy/każda z nas jest osobą pełnowartościową, godną uwagi niezależnie od swojego wyglądu, czy też charakteru i osobowości i to chcę Wam przekazać! To, że wierzę w siebie nie znaczy, że jestem zakochaną w sobie 17latką z brakiem kompleksów - znaczy to, że cieszę się tym co mam i tym jaka jestem.

Patrząc w lustro nie skupiajcie uwagi na tym co burzy wasze wyobrażenia "idealnej" osoby/sylwetki, lecz patrzcie na to, co sprawia, że czujecie się wyjątkowo i z czego jesteście dumni - dostrzegajcie własne "piękno". Nie wiem, czy oglądacie program Mai Sablewskiej ("Sablewskiej Sposób Na Modę"), ale jest to można powiedzieć program o wyjątkowej mocy, mocy tak zwanej podświadomości, którą na bohaterki przelewa właśnie Maja, na przełomie lat przeszła ona ogromną metamorfozę i zmieniła swoje podejście do życia - zaczęła się nim cieszyć, eksperymentować w nim. Nie ukrywam, jestem ogromną "fanką" Mai (mojej imienniczki), bo widzę jaki pozytywny wpływ wywiera na zakompleksionych, potrzebujących wsparcia, dobrej "modowej" ręki kobietach. Każda z bohaterek poszczególnych odcinków opowiada własną historię, która zaważyła na ich życiu, przez którą straciły wiarę we własne możliwości i przestały dbać o siebie. No i tutaj czas na Maję Sablewską w studiu TVN Style, która udowadnia niejednokrotnie, że każda z nas/każdy z nas jest wyjątkowy i każdemu z nas należy się radość i uśmiech. Dzisiaj ruszył kolejny sezon tego programu i muszę Wam przyznać, że każdy odcinek wywierał i nadal wywiera na mnie ogromne wrażenie - ta kobieta jest niesamowita. Jej myślenie działa i na mnie - zwykłego przeciętnego telewidza. Chciałabym i Wam przekazywać taką moc i potęgę, bo to słowa działają magicznie i to dzięki słowom czujemy się lepiej. Maja Sablewska w telewizji, a Maja z 50ShadesOfWorkout tutaj właśnie teraz chce Ci udowodnić, że niezależnie gdzie się znajdujesz i w jakiej sytuacji jesteś - jesteś cudowna/cudowny i dasz radę, wystarczy że w to uwierzysz!

Chciałabym tylko usłyszeć od kogoś "wow, niektóre twoje słowa naprawdę brzmią przekonująco", bo wiem, że mam rację i wiem, że chcę zmiany wszystkich ludzi, jednak potrzebuje potwierdzenia - zwrotnej informacji, że moje słowa nie są puste i do Was docierają. Nie mam na chwilę obecną takiej mocy, by zmieniać, ale mam ambicje i wiem, że zamiast naburmuszonych, złych, zasmuconych ludzi, chcę widzieć pogodne, sięgające po najwyższe szczyty własnych możliwości osoby. Trzymam za każdego/każdą z Was mocno kciuki i liczę na to, że choć trochę przyczynię się do Waszej zmiany, jeśli nie personalnej to choćby wizualnej - fizycznej. Tak, dobrze przeczytaliście - ruszać tyłek i na trening, bo ja całkiem niedawno zeszłam z maty i dalej tłoczę swoją energię (niekończącą się energię) w postaci tego oto tekstu - poniekąd motywacyjnego, przynajmniej taką mam nadzieję.

CHCIEĆ = MÓC i proszę, żebyście to zapamiętali i zamienili w czyny - dziękuję.

Trening

Podczas dzisiejszego treningu nie zapomniałam o wyzwaniu "250 przysiadów w 30dni". To już, albo dopiero mój 4 dzień, ale mam nadzieję, (wiem) że dam radę i za 26 dni uda mi się wykonać całe 250 przysiadów. Do wyzwania dodałam 60min Orbitreka / możecie to zamienić na rower, trucht, bieg, bądź spacer oraz wykonałam 10min ABS na brzuch, bo znowu wskoczył on na listę moich priorytetów. Na jutro zaplanowałam pracę nad udami i boczkami. Podczas dzisiejszego treningu towarzyszyły mi "węgle". 


Suplementy diety - węglowodany



Podczas treningu warto zaopatrzyć się w pitne węglowodany, które dostarczają nam dużo energii. Nie śmie sądzić, że jesteście całkowicie pozbawieni napędu, ale takie eksperymenty, uwierzcie mogą dużo zdziałać. Pijąc "węgle" podczas treningu pobudzacie do pracy mięśnie i napędzacie cały organizm do działania. Nie ukrywam, że nie do końca jest to zdrowy sposób dostarczania energii do organizmu, ale na pewno skuteczny i "niezbędny" podczas ćwiczeń na siłowni, gdzie ta energia jest dość szybko spalana.


Zdrowe odżywanie - priorytet

Pamiętaj o codziennym treningu, ale i także nie zapominaj o odpowiednim odżywaniu. Pisałam na Fanpage'u (50ShadesOfWorkout), że biorę udział w wyzwaniu zaproponowanym przez moją kolejną "mentorkę" Ewę Chodakowską i mam nadzieję, że i Wy dołączycie do niego wspólnie ze mną! Wrzesień miesiącem bez słodyczy! Nie lubię iść na łatwiznę, więc zaczęłam 2 dni wcześniej i może wytrwam dłużej niż miesiąc? Przecież jest tyle smacznych zamienników słodkości w postaci owoców i warzyw! Hola, hola zapomniałam dodać, że również postanowiłam wyeliminować fast foody, bo zdrowiej, bo lepiej, bo "ciężej".  Mam nadzieję, że zaprę się w sobie i nie dam się pokusie - co ja mówię, ja wiem, że dam radę, wiem także, że i Ty dasz radę, a więc dołącz do mnie, do Ewy i do tysięcy osób biorących udział i walcz o lepszą, zdrowszą wersję siebie! Kochani, warto i to nie ulega wątpliwości, więc wyrzucamy z szaf słodkości i robimy miejsce na zdrowe zamienniki, o których może więcej w nowym poście.



KONTAKT
        FANPAGE : 50ShadesOfWorkout
                                                           INSTAGRAM : m.graczyk
                                                           SNAPCHAT : majettan 
                                                           E-MAIL : graczyk.maja21@gmail.com



Buziaki, trzymajcie się!                                    

Tu też są fajne rzeczy:

15 komentarze

  1. Ostatnio ciagle słucham tej piosenki. Jak dla mnie to fajnie sie przy niej biega.
    Mowilam Ci juz ze mam ten sam szejker? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mówiłaś! Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Świetne postanowienie, przez miesiąc łatwo przyzwyczaić się do zdrowszych słodkich przekąsek i zapomnieć o chemicznych słodyczach :)
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Brednie niesamowite... Zwyczajny grafomański bełkot!. A Sablewska jest karykaturą samej siebie, jej słowa to perfidne, pod publiczkę farmazony, zaś do celów dochodzi po trupach - taka jest twoja "idolka". Zmień ją czym prędzej próżna dziewczynko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwól, że zostawię to bez komentarza, a moim czytelnikom pozwolę ocenić. Pozdrawiam serdecznie, nadal optymistyczna Maja

      Usuń
    2. Skoro "pod publiczkę" pomaga innym zmieniać ich życie na lepsze i sama dla siebie jest chodzacym wulkanem endorfin... To niech robi to dalej :)

      Usuń
  4. Właśnie weszłam na bloga ze smutkiem na twarzy i zrezygnowaniem, a po przeczytaniu czuję się trochę lepiej... taka bardziej podniesiona na duchu, dorzucę do tego jakiś trening i mam nadzieję będę w o wiele lepszym humorze

    http://by-paolka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to mi chodzi! Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Świetny blog, bardzo potrzebuje motywacji do aktywności fizycznej po kilko miesięcznej przerwie od lekcji wf, więc będę do ciebie częściej zaglądała. Ps zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Maję Sablewską :D
    Ja nigdy nie miałam problemu z samoakceptacją
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/2015/08/back-to-school.html

    OdpowiedzUsuń
  7. W mediach wszyscy pokazują nam idealne sylwetki, ale czy to naprawdę jest idealne? Chyba każdy sam powinien określić, co dla niego jest idealne i nie powinno się w zbyt dużym stopniu inspirować gwiazdami nad którymi godzinami pracują trenerzy, styliści, czy makijażystki. Oczywiście warto o siebie dbać, ćwiczyć i dążyć do naszych celów, o ile takie mamy, jednak wszystko z rozsądkiem. Odżywiam się zdrowo, ale jeśli mam ochotę na coś słodkiego, raz na długi czas, to sobie na to pozwalam. Bo życie jest tylko jedno i nie wyobrażam sobie całe zycie odmawiać czegoś :) Ważne jest to, aby być szczęśliwym i jeśli mamy jakieś pragnienia, to dążyć do nich. Podziwiam osoby które są w tym wytrwałe i sprawia im to radość, przynosi efekty. Tak trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny post:)
    http://fancystylebymary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale piszesz. Bardzo mnie zmotywowałaś, od pewnego czasu pracuję też nad sobą, zaczęłam ćwiczyć. Samozaparcie, wiara i siła to jest to :) Efekty widać bardzo szybko choćby w postaci uśmiechu na twarzy i zmotywowania do dalszej pracy :D
    Podejmuję wyzwanie razem z Tobą!
    pozdrawiam :*
    http://wkomenda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie lubię Mai Sablewskiej, ale to może dlatego, że mało się interesuję showbiznesem i 'nie siedzę' w tym temacie :D

    odwdzięczam się za każdy komentarz i obserwację! :)
    http://eye-shadoow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja od pewnego czasu też dbam o siebie i o aktywny tryb życia i powiem Ci szczerze, że nie żałuję! :)

    Blog z bajkowymi i fantasy sesjami zdjęciowymi. :)
    Nowa wodna sesja zdjęciowa pt. ''Ophelia'':
    http://moooneykills.blogspot.com/2015/08/ophelia.html

    OdpowiedzUsuń